Z pamiętnika mężczyzny, część 2

Źródło: https://o-range.deviantart.com/art/SiLEnCE-HURtS-tHE-MoSt-19440888

Wiele kobiet ma za złe mężczyznom, że ci są niezdecydowani, niekonsekwentni, często obiecują gruszki na wierzbie, nie dotrzymują obietnic, rzucają słowa na wiatr. Mnóstwo kobiet ma żal do mężczyzn, że ci znikają z ich życia z dnia na dzień, bez żadnych wyjaśnień, bez słowa pożegnania. I wiecie co? Mają rację. Muszę się z nimi w tej kwestii zgodzić. Rzeczywiście w wielu przypadkach ich pretensje są usprawiedliwione i jak najbardziej uzasadnione.

Osobiście uważam za bardzo niestosowne składanie obietnic, jeśli nie ma się stuprocentowej pewności ich dotrzymania. Z drugiej strony, w naszym życiu dzieją się różne nieprzewidywalne rzeczy, które pozostają poza naszą kontrolą. I to właśnie często przez te wydarzenia, na które nie mamy wpływu, a spadają na nas jak grom z jasnego nieba, nie dotrzymujemy złożonej wcześniej obietnicy. Cokolwiek by się jednak nie działo, jakakolwiek trudność nie pojawiłaby się w naszym życiu, to zawsze możemy napomknąć o niej drugiej osobie. A to wszystko za sprawą fantastycznego daru, którym jest komunikacja.

Dzięki niej można pokonać niemal każdą przeszkodę w relacji. Bez niej nie można natomiast nic. Nawet najmniejsza i najbardziej trywialna sprzeczka może okazać się nie do przejścia. Komunikacja dotyczy dwóch stron i odbywa się dwukierunkowo. Wystarczy, że jedna ze stron pogardzi darem komunikacji i cała relacja weźmie w łeb. Tak, to jest aż tak proste. Proste do tego stopnia, że bardzo często o tym zapominamy. Ta amnezja dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet (tak gwoli przypomnienia).

Teraz powiem coś, co wielu osobom (głównie kobietom) może się nie spodobać i spotkać z falą krytyki. A mianowicie chodzi o to, że kobiety wcale tak bardzo nie różnią się od mężczyzn, jakby mogło się na pierwszy rzut oka wydawać. Mówiąc wprost, nieco dosadnie i kolokwialnie, kupka zrobiona przez kobietę potrafi być tak samo „fuj” jak kupka zrobiona przez faceta. Zmierzam do tego, że kobiety również potrafią nieźle „nabrudzić” i „nasmrodzić” swoim zachowaniem. Również potrafią naobiecywać różnych rzeczy i nie dotrzymać danego słowa.

Ale nie w tym rzecz, nie chodzi mi teraz o konsekwencję w kobiecym zachowaniu i spójność pomiędzy tym, co mówią a tym, co robią. Doskonale zdaję sobie sprawę, że decyzyjność kobiet różni się znacząco od decyzyjności mężczyzn. Zmieniająca się jak wykres EEG emocjonalność kobiet w dużym stopniu wpływa na podejmowanie przez nie decyzji. I o ile samo niedotrzymywanie danego słowa przez kobiety i brak konsekwencji w ich zachowaniu są coraz częściej rozumiane przez mężczyzn, to brak poinformowania o samej zmianie decyzji (nie spełnieniu obietnicy) nie tylko nie jest rozumiany, ale sprawia niemałą przykrość.

Wiele kobiet w tym momencie może przeżyć spory szok. Tak, mężczyzna to także istota wrażliwa, która czuje i przeżywa nie mniej intensywnie jak kobieta. Moim zdaniem, z samego tylko szacunku do drugiego człowieka i jego uczuć, jesteśmy zobligowani do kulturalnego wyjaśnienia pewnych spraw. I nie mam tu wcale na myśli szczegółowego uzewnętrzniania się ze swoich głęboko ukrytych przyczyn i przesłanek. Każdy chyba zdaje sobie sprawę, że cisza potrafi być głośniejsza i donośniejsza niż słowa. Druga strona nie zawsze musi jednak właściwie ją zinterpretować. Mówmy sobie nawzajem o naszych postanowieniach. Nawet, gdyby te miały okazać się „nie po myśli” tej drugiej strony i mogłyby sprawić jej przykrość. Pozostawanie w sferze domysłów wcale nie jest przyjemniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *