Sens życia polega na nadaniu życiu sensu

Źródło: https://pbeata.deviantart.com/art/Meaning-of-the-life-374190439

Odczuwasz od jakiegoś czasu chroniczne zmęczenie, nie masz na nic ochoty ani siły, nachodzą cię wątpliwości, ogarnia zagubienie, dokucza ci w związku z tym narastająca frustracja? Zwolnij, zatrzymaj się na chwilę i zobacz co się dzieje w twoim życiu.

Bardzo możliwe, że przyczyną tych dolegliwości są duża uwaga jaką ostatnio poświęcasz na poszukiwanie swojego życiowego celu oraz ciągłe martwienie się o swoją przyszłość. Być może w ostatnim okresie ciężko jest ci się odnaleźć w życiu, szukasz swojego miejsca w świecie, opuściły cię twoje dawne znajomości. To wszystko może sprawiać, że czujesz się zagubiony i osamotniony.

W dzieciństwie chodziłeś grać w piłkę. Czy miałeś w tym jakiś cel? Nie wydaje mi się. Grałeś w piłkę dla samej gry w piłkę. Sama gra sprawiała ci radość. Jako dziecko bawiłaś się lalkami. Był w tym jakiś cel? Zabawa lalkami była celem samym w sobie. Sprawiała ci mnóstwo frajdy. Dla dziecka słowo cel jest pojęciem abstrakcyjnym.

Cele wymyśliło społeczeństwo i zatruło nimi nieskazitelną naturę dziecka. Od tego momentu rozpoczęła się, odzierająca z całej radości praktyka ustanawiania celów. Wszystko nagle trzeba było robić po coś, w jakimś celu. Robienie czegoś dla samego robienia tego czegoś i czerpanie z tego radości było wypierane przez pozbawione frajdy robienie czegoś w konkretnym celu.

Dziś mało kto powie, że biega dla samego biegania. Biega, bo daje mu to radość, czuje się szczęśliwy. Większość osób biega, ponieważ chce schudnąć, czyli osiągnąć jakiś konkretny rezultat. Celem staje się schudnięcie, natomiast bieganie narzędziem do jego osiągnięcia. Po osiągnięciu zamierzonego celu narzędzie nie jest już do niczego potrzebne. Bieganie idzie w odstawkę.

Jako dziecko wyznaczałeś sobie jedynie określony kierunek, w którym podążałeś. Nie miałeś żadnego konkretnego celu. Szedłeś przed siebie w wyznaczonym kierunku na spotkanie z przygodą. To powodowało, że cały czas czułeś radość i spełnienie. Dziś osiągasz jakiś cel, przez moment czujesz się nawet całkiem dobrze, a po chwili znów zaczyna doskwierać ci pustka i niedosyt. Dlaczego tak się dzieje? Nie byłeś całym sobą w tym, co robiłeś. Nie sprawiało ci to frajdy, ponieważ byłeś zaślepiony celem. Osiągnąłeś określony cel i co teraz? Prawdopodobnie wyznaczysz sobie kolejny i następny…

Tak można bez końca. Całe swoje życie możesz wymyślać kolejne cele i realizować je, nie odczuwając przy tym ani krzty radości. Szukasz swojego życiowego celu? Skąd pomysł, że takowy w ogóle istnieje? Załóżmy, że tak. Co się stanie, gdy już go osiągniesz? Będziesz jeszcze widział sens w podnoszeniu się kolejnego dnia z łóżka? A gdyby spojrzeć na to oczami dziecka? Może życie to tylko taka gra, której jednym celem jest uczestnictwo w niej i odczuwanie radości?

Może miejsce, do którego dotrzesz nie jest tak istotne jak sama podróż – drogi, które wybierzesz, osoby, z którymi będziesz wędrował, radość jaką będziesz odczuwał w trakcie jej trwania. Nie potrzebujesz żadnych celów. Możesz przestać się za nimi uganiać. To właśnie gonitwa za nimi pozbawia cię życiowej energii. Twój umysł po osiągnięciu jednego celu będzie szukał kolejnego. Nie spocznie, nie odpuści, nie poczuje się nigdy usatysfakcjonowany. Ile byś celów nie zrealizował zawsze będzie mu mało.

Musisz to wreszcie dostrzec i zrozumieć. Inaczej będziesz w kółko odczuwał zmęczenie i niezadowolenie. Skąd biorą się zespół przewlekłego zmęczenia i depresja u, wydawałoby się, szczęśliwych i spełnionych ludzi? Z ciągłego szukania kolejnych celów do zrealizowania, z wyniszczającego pędu za nieustannym robieniem czegoś, zajmowaniem się czymś nawet, jeśli sprawia nam to przykrość i nie chcemy tego robić. Porzuć cele. Rób to, co kochasz. Rób to dla samej radości robienia tego. Żyj dla samego życia.

Jedna myśl nt. „Sens życia polega na nadaniu życiu sensu

  1. Pingback: Agnieszka Moroz | Porzuć cele

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *