Wirtualne relacje

Źródło: https://areyou.deviantart.com/art/Maybe-Its-Virtual-Love-57481998

Wirtualne relacje nie mogą stać się alternatywą dla tych prawdziwych relacji (bezpośrednich), nie mogą ich zastąpić. Mogą być preludium do prawdziwych relacji lub ich uzupełnieniem.

Komunikacja wirtualna jest bardzo uboga. Posługuje się tylko samą treścią, co stanowi jedynie 15 procent całej komunikacji. Pozostałe 85 procent jest niedostępne dla tego typu kontaktów. Do tych pozostałych 85 procent należą między innymi: mowa ciała (mimika twarzy, kontakt wzrokowy, wygląd ciała i jego pozycja, gestykulacja i wiele innych), tembr głosu, ton głosu, tempo mówienia. Tych wszystkich cech pozbawiona jest komunikacja wirtualna, co powoduje stratę ogromnej ilości informacji na temat naszego rozmówcy.

Tę lukę informacyjną uzupełniamy sobie sami naszymi wyobrażeniami i spekulacjami. Często tworzymy sobie wyidealizowany i mocno odbiegający od rzeczywistości obraz drugiej osoby. Widzimy naszego rozmówcę w samych superlatywach. Zastawiamy sobie w ten sposób pułapkę na samych siebie. Jeśli nasze wyobrażenia mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, czujemy się świetnie. Może się okazać, że druga osoba nawet daleko przekracza nasze najśmielsze oczekiwania. Wtedy czujemy się fantastycznie. Gorzej ma się sprawa, jeśli nasze domniemania okazują się całkowicie nietrafione.

Powstaje w nas dysonans poznawczy. Nasze wyobrażenia na temat drugiego człowieka nijak się mają do zastanej rzeczywistości. Czujemy rozczarowanie. Wbrew pozorom to bardzo dobre zjawisko. Nie chcieliśmy poznać rzeczywistości taką, jaka jest. Czarowaliśmy sobie swoją własną, tworzyliśmy iluzję. Rozczarowanie to pozbycie się złudzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *