Romantyczna pułapka

Źródło: http://da5id2112.deviantart.com/art/The-trap-25818467

Kultura masowa może zaszczepić w tobie wiele blokad, z którymi będziesz szedł przez całe życie, i których nie będziesz świadomy, nie będziesz zdawał sobie sprawy z ich istnienia. Jedną z nich jest wiara w romantyczną miłość jako jedyną słuszną, wartościową i poprawną formę manifestowania relacji partnerskich. Często tworzysz sobie na podstawie literatury i kinematografii wyidealizowany obraz takich związków i za wszelką cenę dążysz do wcielenia go do swojego życia. Nie zdajesz sobie jednak sprawy, że tworząc tego typu wąskie i sztywne wyobrażenia na temat relacji, zamykasz się na wiele ważnych i istotnych doświadczeń, mających ogromny wpływ na twój rozwój.

Po pierwsze, nigdy nie wiesz w jakim kierunku potoczy się twoja znajomość. Owszem, czasami czujesz, że pewne osoby trzeba stanowczo omijać szerokim łukiem, ponieważ ich obecność wpływa destrukcyjnie na twoje samopoczucie, ale generalnie nie masz pojęcia jak rozwinie się dana relacja. Pozornie “niewłaściwa” osoba może się okazać po głębszym poznaniu tą “właściwą’, z którą masz ochotę iść razem przez życie.

Po drugie, przyjmij w końcu, że nie istnieje wyłącznie coś takiego jak “ta jedyna” czy stały związek. Jest taka możliwość, że poznasz taką partnerkę, z którą spędzisz resztę swojego życia. Jeśli będzie to wasza obopólna i świadoma decyzja, niepodyktowana strachem i lękiem przed osamotnieniem, to wspaniale. Należy jednak pamiętać, że jest to jedynie jedna z możliwości a nie schemat, którego należy się kurczowo trzymać. Monogamia nie jest uniwersalnym przepisem na satysfakcjonujący związek. Może się nawet okazać skuteczną trucizną, która powoli zabija relację.

Nastawiając się wyłącznie na romantyczną głęboką miłość, odcinasz się od pozornie powierzchownych relacji, które mogą okazać się ścieżką prowadzącą do pełnego radości i spełnienia życia. Możesz przez to odrzucać osoby bardziej skoncentrowane na fizyczności, ale przez to ufne i otwarte na nowe doświadczenia. Twoje jednotorowe postrzeganie miłości sprawia, że przyciągasz do swojego życia osoby o bardzo podobnym podejściu (zamknięte na powierzchowne relacje, idealizujące głębokie związki a przez to niechętne do zawierania jakichkolwiek znajomości). W rezultacie nie wchodzisz w żadną relację. To sprawia, że czujesz frustrację i niezadowolenie. Odwracasz się od drugiego człowieka. Deprecjonując pozornie powierzchowne relacje, zamykasz się na te głębsze.

Nie można wyrzec się jednego typu relacji, nie wyrzekając się drugiego. Powierzchowność i głębia tworzą nierozerwalną jedność. Fizyczność jest pierwszym etapem relacji, jest jej fundamentem. Musisz zasmakować powierzchowności, fizyczności, aby wynieść ją na wyższy poziom. Najpierw musisz zamoczyć kostki, aby móc wypłynąć na głębsze wody. Nie nauczysz się pływać stojąc cały czas na brzegu. I nawet jak już nauczysz się pływać i będziesz na głębokich wodach, to i tak kostki będziesz miał wciąż zanurzone. Fizyczność nie zniknie nawet, gdy twoja relacja będzie bardzo głęboka. Po wybudowaniu domu nie pozbywasz się fundamentów, na których stoi. Przyjmij powierzchowność za niezbędny składnik do stworzenia głębokiego i spełnionego związku.

Jedna myśl nt. „Romantyczna pułapka

  1. Witaj, jestem przykładem takiej romantycznej pułapki. Całe swoje życie czekałam na wielką romantyczną miłość. Myślę, że wielki wpływ miał na mnie fakt, że jako nastolatka przeczytałam wiele przedwojennych romansów podsuwanych przez sąsiadkę, ale i tzw. kultura masowa. Czekałam, czekałam i się nie doczekałam. Oczywiście, gdy czekałam na wielką romantyczna miłość, skutecznie unikałam innych znajomości, jakichkolwiek relacji. Ja nawet stóp nie zamoczyłam, nie mówiąc o wchodzeniu do wody czy wypłynięciu na głębsze wody. Oczywiście wiesz jak to się skończyło to moje czekanie, romantyczna wielka miłość nie przyszła. Jestem teraz dojrzałą kobietą, nie czekam już na taką miłość, już nie jestem z tego powodu sfrustrowana, jestem świadomą kobietą, ” wchodzę do wody, czasem nawet głębokiej” bez strachu z nadzieją że za którym razem „nauczę się pływać”. Myślę, że dobrze się stało, że o tym napisałeś, ja swoją pułapkę odkryłam już wcześniej, ale napewno jest wiele osób, które nawet nie zdają sobie sprawy, że w takiej pułapce tkwią do tej pory. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *