Dostrzeż całość

Źródło: http://kaddigart.deviantart.com/art/Sun-Yang-Yin-Moon-64623819

Twój umysł stworzył pewną grę, w której nieustannie uczestniczysz – grę podziałów. Spójrz, kiedy tylko używasz jakiegoś określenia, odnoszącego się do kogoś lub czegoś – jesteś w tej grze. Dzielisz świat na pół. Nie dostrzegasz całości. Cały czas widzisz dwie części.

Kiedy mówisz, że ktoś jest wysoki, co masz na myśli? Co oznacza słowo „wysoki”? Bez punktu odniesienia słowo „wysoki” nie ma żadnej wartości. Nic nie znaczy. Musi zatem istnieć tak zwane słowo kontrastujące. Takim słowem w tym przypadku będzie „niski”. Widziałeś najpierw jednego człowieka, później drugiego. Różnili się od siebie wzrostem. Twój umysł dokonał podziału, rozróżnienia. Jedną osobę zakwalifikował jako wysoką, drugą jako niską. Jedno słowo bez drugiego nie ma żadnej wartości, nic nie mówi.

Co to znaczy, że ktoś jest piękny? Nic, dopóki nie poznasz przeciwwagi do słowa „piękno”. W ten właśnie sposób funkcjonuje ludzki umysł. Stale wszystko dzieli. Musi to robić, ponieważ uwielbia mieć wszystko poszufladkowane, przyporządkowane do określonych kategorii. Wtedy czuje się świetnie. Ma wrażenie, że wszystko rozumie.

Dobro-zło, dzień-noc, kobieta-mężczyzna – to wszystko jest jednym. To wszystko jest nierozdzielną całością. Nie można oddzielić dobra od zła, dnia od nocy, kobiety od mężczyzny. To dwie strony tej samej monety. Dobro nie może istnieć bez zła. Skąd mógłbyś wiedzieć co jest dobre, gdybyś nie poznał złego? Dzień przechodzi w noc, noc przechodzi w dzień. Dopiero na ciemnym niebie jesteś w stanie dostrzec gwiazdy. Dzień nie może istnieć bez nocy. Noc nie ma prawa bytu bez dnia. Kobieta i mężczyzna to dwa przeciwstawne bieguny tej samej energii. Są niczym dwie półkule mózgu. Prawa półkula – żeńska, intuicyjna oraz lewa półkula – męska, logiczna. Te dwie połówki tworzą jedną całość. Nie są w stanie funkcjonować bez siebie nawzajem.

Zauważ ile energii kosztuje cię ciągłe analizowanie i ocenianie wszystkiego. Każde określenie kogoś lub czegoś uruchamia proces porównywania. Umysł zawsze szuka punktu odniesienia. Nieustannie porównuje, dzieli rzeczywistość. Stale wypatruje jakiegoś obiektu, aby móc go zaszufladkować. Zastanów się nad tym, pomedytuj.

Nie jesteś w stanie cieszyć się daną chwilą, ponieważ twój umysł zaabsorbowany jest poszukiwaniem nowych obiektów, które będzie mógł poddać analizie i ocenić, przyporządkować do odpowiedniej kategorii, sklasyfikować. Dostrzeż absurd i bezsens tego zjawiska. Poobserwuj swoje myśli. Zamiast od razu oceniać ludzi, zdarzenia, okoliczności i przedmioty – przyjrzyj się im, pobądź z nimi, przyjmij je takimi jakimi są. Niech staną się częścią twojego doświadczenia. Zobacz człowieka jako całość. Bez podziału na kobietę i mężczyznę, wysokiego i niskiego, pięknego i brzydkiego.

Porzuć tę grę iluzji. Tak, dualizm jest iluzją, jest ułudą, tworem twojego umysłu. Zostaw tę grę, a zaoszczędzisz dzięki temu dużo energii. Będziesz mógł wykorzystać tę energię w inny sposób, przekształcić ją w coś konstruktywnego.

Bądź w tu i teraz bez określania i odnoszenia się do zaobserwowanej rzeczywistości. Doświadczaj ją taką jaka jest. Wszystko co istnieje jest potrzebne. Istnieje z jakiegoś powodu. Gdyby nie było potrzebne – nie istniałoby. Nie musisz wszystkiego wiedzieć i wszystkiego rozumieć. To domena ego. Ono chce wszystko wiedzieć, na wszystko mieć odpowiedzi.

Postrzegaj świat jako całość, a pozbędziesz się wielu cierpień. Kiedy przestaniesz dzielić, odczujesz ogromna ulgę. Na początku poczujesz spory opór i spotkasz się z trudnościami. Będziesz miał wrażenie, że kosztuje cię to dużo energii i wysiłku. To tylko chwilowe złudzenie. Zachowaj spokój. To tak jakbyś prostował palce dłoni, którą przez długi okres miałeś zaciśniętą w pięść. Po chwili oporu poczujesz błogość.

Kiedy dzielisz, twoje życie jest jak zaciśnięta dłoń. Otwórz swoją dłoń. Niech twoje życie stanie się wreszcie błogie, wolne od wszelkich podziałów. Ta gra ma koniec w momencie, kiedy o tym zdecydujesz. Podejmij decyzję tu i teraz. Zakończ tę grę. Wróć do życia.

5 myśli nt. „Dostrzeż całość

  1. Dualizm zawsze był i będzie, bo potrzebny jest do oceny sytuacji. Pewnie dopiero po śmierci wchodzimy w stan nirwany, wcześniej zaś poznajemy życie. Tu na Ziemi mamy inne zadania.
    Jeżeli ktoś podejmuje się z własnej woli żyć bez dualizmu w świecie, gdzie dualizm jest czymś normalnym, to pewnie naraża się na wiele niebezpieczeństw wynikających z braku oceny sytuacji. Nie dam się zwariować.

    • to nie jest prawdziwy świat, i nie jest to ‚normalne’; ten świat w ogóle nie zna miłości, dla której nie ma miejsca w ciągłym oddzieleniu, wśród osądów, ataków (ego); jeśli chcesz żyć ‚sytuacjami’ i rozkładać je na czynniki pierwsze, możesz dalej grac w te grę; ja pragnę wolności i pokoju, i pragnę prawdziwie kochać; nie jest to możliwe w świecie tworzonym przez ego, a Bóg w tym nie uczestniczy, dwóm panom nie da się służyć, nie ma kompromisu ‚pomiędzy’: albo wolność i życie – albo gierki umysłu, który śni

  2. Fajny tekst 🙂
    Nic złego w dualizmie jeśli jest rozpoznanie, że to tylko i aż ekspresja Jednego, Leela, Maya, sen, gra… Wtedy dopiero zaczyna się przygoda, bez cierpienia czyli oporu wobec bólu, bez brania czegokolwiek do siebie, no, chyba, że tym ‚siebie’ jest każda forma i pustka. Wszystko i nic nie są dwoiste ;-). Bez dualizmu nie ma manifestacji. A jest. I nie jest, bo to przecież tylko hologram, materia jest energią. Jest pusta. Atomy są puste. Jak odbicie w lustrze. i jest i nie ma. Czemu jest? Bo może ;-). Po to, żeby ją ukochać, bez rozróżnień.
    Fajny tekst 😉

  3. Dokładnie to mam , po prostu nazwałeś te rzeczy imieniem i dziękuję że trafiłam na ten tekst ,,,,szczęśliwa nareszcie ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *