Jesteś skutkiem ubocznym energii seksualnej

1-love-me-stefan-kuhn

Źródło: http://fineartamerica.com/products/1-love-me-stefan-kuhn-art-print.html

Jak długo jeszcze chcesz żyć w poczuciu winy? Jak długo jeszcze będziesz walczył ze swoją naturą? Jak długo jeszcze ktoś będzie ci narzucał swój styl życia i mówił ci co masz robić? Odrzuć wreszcie wszelkie wierzenia i doktryny. Uwolnij się od ludzi, którzy tobą manipulują i kierują twoim życiem. Podejmij w końcu wysiłek i zacznij myśleć samodzielnie. Bądź otwarty, elastyczny w swym podejściu, wszystko analizuj i podważaj, konfrontuj z własnym doświadczeniem. Bądź sobą, bądź nieskażony i miej odwagę podążać za głosem własnego serca.

Chodzisz do kościoła, modlisz się, przestrzegasz dekalogu, uważasz się za osobę wierzącą. Zaufałeś kapłanom, zawierzyłeś autorytetom. Wydaje ci się, że uczęszczając do kościoła i praktykując wszystkie obrządki i rytuały, zbliżasz się do Boga. Myślisz, że kapłani są godnymi zaufania ludźmi, z ogromną wiedzą i doświadczeniem w kwestiach religijności, życia. Uważasz, że to właśnie księża są najbliżej Boga. Nic bardziej mylnego. Nie ma bardziej oddalonych od Boga ludzi niż księża.

Zawierzyłeś księżom, przyjąłeś mechanicznie wszystko, co mieli do zaoferowania. Bezrefleksyjnie przyjąłeś za prawdę doktryny i dogmaty religijne. Poszedłeś na skróty, nie podjąłeś żadnego wysiłku. W życiu nie ma jednak drogi na skróty. Pamiętaj o tym. Jesteś po prostu leniwy. Poszedłeś w życiu na łatwiznę – wybrałeś wiarę. Niczym się już nie musisz przejmować. Od tego są księża, kapłani. Oni podają ci wszystko na tacy. Ty nie musisz już nic robić. Nie musisz myśleć, nie musisz się zastanawiać. Jedyne co musisz zrobić to wierzyć. Pokładać wiarę we wszystko co ci podsuną. Wiara nie wymaga żadnego wysiłku. Cokolwiek powie ksiądz, ty w to wierzysz. Nie zastanawiasz się nad tym, nie analizujesz, nie podważasz tego, nie sprawdzasz, nie poddajesz w wątpliwość. Twoje myślenie jest całkowicie wyłączone. Pozwoliłeś innym za ciebie myśleć, podejmować za ciebie decyzje. Księża powiedzieli ci co masz myśleć, jak żyć, jakich wyborów dokonywać. Muszą cię bardzo dobrze znać w takim razie. Wiedzą o tobie chyba więcej niż ty wiesz o sobie. Ufasz księżom, a gdzie podziało się twoje zaufanie do samego siebie? Nie potrafisz myśleć samodzielnie, nie wiesz co jest dla ciebie najlepsze? Tak bardzo boisz się myślenia?

Kapłani są tak daleko od Boga, jak to tylko możliwe. Bardziej już się chyba nie da. Nie można odrzucać Boga i być blisko Boga. Księża odrzucają życie, wypierają się życia. Celebrują za to z wielką gorliwością śmierć. Wybrali celibat, odtrącili seksualność. Seksualność to dar od Boga. Jak można odrzucać tak wielki podarunek od Boga? Energia seksualna to samo życie. Jesteśmy efektem ubocznym energii seksualnej. Co zrobili księża? Wyparli się tej energii. Mało tego. Zdeprecjonowali seks i zbudowali fałszywy obraz seksualności. Sprawili, że ludzie boją się seksu. Wmówili ludziom, że seks to coś złego, brudnego, że trzeba się go wyrzec. Ludzie od wieków żyją w poczuciu winy z tego powodu. Seks stał się tematem tabu. Ten wspaniały akt, dzięki któremu tu jesteśmy stał się tematem tabu. Dzięki tzw. religijnym ludziom żyjemy w lęku, boimy się nawet mówić o życiu.

Wszystko co nas otacza jest wynikiem aktu seksualnego. Zwierzęta za jego sprawą pojawiają się na świecie i nie wstydzą się z tego powodu. Pszczoły zapylają kwiaty, dając w ten sposób życie roślinom. Seksualność jest czymś zupełnie naturalnym. Otacza nas z każdej strony. Wszystko jest jednym wielkim aktem seksualnym. Akt seksualny jest najwspanialszą i najpiękniejszą emanacją życia. Cały świat, cała egzystencja akceptuje seksualność i cieszy się nią. Tylko ludzki gatunek wypiera się swej seksualności, swej natury.

Kościół z założenia miał uczyć szacunku i świętowania życia, miał szerzyć miłość, przyjaźń i braterstwo. Zamiast tego nauczył nas pogardy i braku szacunku do innych, odrzucania życia, lęku przed nim. Stało się tak z powodu odrzucenia seksualności. Ludzie przez lata wypierali się seksu, uznając go za coś złego, niechlubnego. Co dzieje się z czymś, z czym przez długi czas walczymy? Wypieranie się czegoś i odpychanie od siebie, skutkuje tym, że tylko się to umacnia. Jak myślisz, dlaczego wokół jest tak dużo pornografii, golizny w telewizji, w magazynach, na bilbordach? Dlaczego dzieci rodzą dzieci? Z niemal każdej strony epatuje seksualność, ale jaka jest to seksualność? Wyuzdana, brzydka, mechaniczna. Nie ma w niej radości, nie ma w niej miłości. Jest tylko biologia, sama anatomia.

Jeśli budujesz tamę na rzece, to licz się z tym, że ta rzeka w końcu musi znaleźć swoje ujście i gdzieś popłynąć. Kościół postawił wielką tamę, odgrodził ludzi od meritum życia. Ludzie przez długi czas byli zablokowani. Ciekawość tematem seksualności wzrastała i w końcu musiała znaleźć swoje ujście. Szkoda tylko, że w takim kierunku. Ludzie traktują się jak przedmioty. Sprzedają swoje ciała, nagość, swoją prywatność. Nie mają szacunku do samych siebie. Mężczyźni traktują kobiety jak zbiorniki na spermę, a kobiety mężczyzn jak wibratory. Nie ma tu mowy o jakiejkolwiek relacji, namiętności. Nie ma miłości. Miłość nie może płynąć tam, gdzie nie ma wzajemnego szacunku. Do tego właśnie doprowadzili tzw. religijni przywódcy, kapłani, którym zawierzyłeś. Zamiast kochać życie, nauczyli cię jak je nienawidzić. Zamiast zbliżyć się do Boga, oddaliłeś się od Niego. Gdyby seksualność nie była tematem tabu, nie byłoby tego problemu. Seksualność byłaby czymś naturalnym i powszechnym. Ludzie od małego wiedzieliby w jaki sposób pojawiają się na tym świecie. Rozumieliby, że akt seksualny jest przepięknym przejawem miłości, którego absolutnie nie należy się lękać ani wstydzić. Czego miałbyś się w zasadzie lękać albo wstydzić? Samego siebie? Jesteś przecież owocem aktu seksualnego dwojga ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *