Zaufanie i bliskość – zwrot ku miłości, ku prawdzie

Źródło: http://nakanoart.deviantart.com/art/Open-Your-Heart-621981404

Otwórz swoje serce i obudź swoją prawdziwą moc. Zaufaj sobie i drugiemu człowiekowi.

Każdy z całego serca pragnie bliskości, ale bardzo się jej obawia. Dostrzegasz ten paradoks? Czujesz przeogromną potrzebę doświadczenia bliskości i jednocześnie z całych sił wzbraniasz się przed tym. Dlaczego tak bardzo się przed tym opierasz? No tak, bliskość wymaga otwarcia się przed drugą osobą. Sam jeszcze nie znasz do końca siebie, a tu trzeba dać się poznać obcemu człowiekowi. Wchodzisz na dziewicze, nieodkryte lądy. Wszystko jest zagadką, jest nieznane. Strach jest więc naturalną reakcją w zaistniałej sytuacji. Musisz zrzucić pancerz, odsłonić się. Zaczynasz odczuwać lęk. Nie wiesz, co zrobi drugi człowiek kiedy staniesz się całkowicie bezbronny, kiedy staniesz przed nim nagi. Ukrywałeś nie tylko przed całym światem, ale i przed sobą samym tysiące spraw. Trzymałeś wszystko w tajemnicy, zepchnąłeś w najgłębsze zakamarki swojego wnętrza. Teraz boisz się, że ktoś w końcu do nich dotrze, odkryje je. Drżysz, jesteś przepełniony lękiem. Gdzieś jednak w głębi serca czujesz, że bliskość, której tak bardzo się obawiasz, jest jednocześnie panaceum na twój ból.

Ból osamotnienia jest zmorą w dzisiejszych czasach. Brak osoby, której można zaufać, zwierzyć się i pokazać swoje prawdziwe oblicze, jest chorobą XXI wieku. Pragniesz, aby druga osoba się przed tobą otworzyła, była szczera, niczego nie udawała, pokazała prawdziwą siebie, ale sam nie chcesz tego zrobić, boisz się i nie jesteś w stanie pozbyć się swojego pancerza. Każdy pragnie bliskości, ale nikt nie chce się otworzyć, nikt nie chce stać się całkowicie bezbronny. Musisz coś z tym zrobić, nie ma innego wyjścia. Przestań sobie wmawiać, że potrzeba czasu, że czas wszystko zmieni. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że to kłamstwo, ułuda. Jak długo chcesz jeszcze żyć w tym kłamstwie? Czas to iluzja – nie istnieje. Jak coś, co nie istnieje może mieć na coś wpływ, coś zmienić? Wszystko jest w twoich rękach. Ty masz siłę sprawczą, możesz dokonać zmiany. Pozbądź się wreszcie wszelkich narzuconych na ciebie przez społeczeństwo, rodziców, nauczycieli, księży dogmatów. Widzisz jak bardzo cię one hamują? Musisz zerwać te okowy zakazów.

Zaakceptuj w końcu siebie takim, jakim jesteś. Jesteś doskonały w swej niedoskonałości i pogódź się z tym. Jesteś wyjątkowy i niepowtarzalny. Nie było i nie będzie drugiej osoby takiej jak ty! Ciesz się tym, to powód do radości. Jak ktoś ma zaakceptować ciebie, skoro ty sam siebie nie jesteś w stanie zaakceptować? Społeczeństwo cały czas cię potępiało, dawało ci do zrozumienia, że jesteś gorszy, słabszy, mniej uzdolniony, wybrakowany i musisz mocno nad sobą pracować, ciągle coś poprawiać i ścigać jakiś wyimaginowany ideał. Nic zatem dziwnego, że masz takie mniemanie o sobie. Zauważ w końcu ten mechanizm, to błędne koło, do którego zostałeś wrzucony. Twoje życie to nieustanna walka, konkurencja i pogoń za jakimiś niedoścignionymi wartościami. To wszystko nie ma sensu, tracisz tylko niepotrzebnie cenną energię. Odpuść, jesteś taki, jaki powinieneś być. Z jakiegoś powodu Bóg stworzył cię właśnie takim – to o czymś świadczy. Bóg stworzył unikat, a ty chcesz się upodabniać do reszty?

Zaakceptuj swoją prawdziwą naturę. Nie bój się swoich wewnętrznych sprzeczności, swojej zwierzęcości. Zaakceptuj swoją kruchość, wrażliwość, niestabilność, swoją seksualność i swoje słabości. Każdy posiada jakieś wady. Nie ma odstępstwa od tej reguły. Twój strach przed bliskością zniknie wraz z akceptacją samego siebie. Jeśli zdecydujesz się na bliskość i otworzysz się przed drugą osobą, będziesz w stanie pomóc tej osobie w tym samym.

Twój czas tutaj na Ziemi nie jest nieograniczony. Jesteś tutaj tylko gościem, wpadłeś tutaj tylko na chwilę. Wykorzystaj tę chwilę! Nie marnuj jej na strach i obawy. Żyj spontanicznie, intensywnie, nie przejmuj się konsekwencjami, tym co pomyślą i powiedzą inni. Życie trzeba przeżyć w radości, a nie w lęku. Stań się bogatym człowiekiem – kolekcjonuj doświadczenia. To jedyne co zabierzesz z tej wycieczki zwanej życiem. Jeśli jesteś otwarty i kochasz, tworzysz wokół siebie raj. Nieważne gdzie się znajdziesz, zawsze będziesz szczęśliwy. Jeśli cały czas się wzdrygasz, boisz się, że ktoś pozna twoje sny i marzenia, jesteś zamknięty, tworzysz sobie piekło. Gdziekolwiek pojedziesz, zabierzesz swoje nastawienie ze sobą. Zmieni się tylko sceneria wokół, piekło pozostanie piekłem. Dzięki bliskości masz przy sobie rodzinę, przyjaciół, ludzi, którzy cię kochają. Bliskość jest fantastycznym doświadczeniem. Dlaczego chcesz ją przegapić?

Pamiętaj, aby przed śmiercią zaznać bliskości, aby zbliżyć się do kogoś. W przeciwnym razie twoje życie jest jałowe, nie ma żadnego sensu. Jaką masz pewność, że będzie ci dane obudzić się rankiem następnego dnia? Przestań powtarzać jak mantrę: „jutro”. Nie ma żadnego jutra, jest tylko wieczne dzisiaj. Nie odkładaj niczego na później – jeśli chcesz kogoś kochać, to po prostu kochaj. Nie kiedyś, nie jutro, tylko dzisiaj – tu i teraz. Skąd wiesz co wydarzy się za chwilę? Może już cię tutaj nie będzie, zabraknie drugiej osoby. Może przegapiasz właśnie główny cel swojego pobytu tutaj – miłość. Nie wiesz tego. Chowasz się, boisz się i kalkulujesz. Za chwilę to wszystko może dobiec końca i pozostanie tylko gorycz i smutek. Możesz zacząć żyć, albo żałować i wić się w męczarniach do końca swoich dni.

2 myśli nt. „Zaufanie i bliskość – zwrot ku miłości, ku prawdzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *