Życie to magia

wp_20160802_20_08_32_pro

Życie to magia, a ty jesteś jego alchemikiem.

Życie to magia, a ty jesteś jego alchemikiem. Twoje prośby i pragnienia są niczym zaklęcia, które dzięki energii miłości manifestują się w twoim życiu, stają się twoją rzeczywistością. Zapytasz zapewne dlaczego ta magia nie jest widoczna w twoim życiu. Odpowiedź jest bardzo prosta. Podzieliłaś czas na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, a taki podział po prostu nie istnieje. Czas to zawsze teraźniejszość. Magia zawsze dzieje się tylko w teraźniejszości. Przyszłość jest tylko projekcją twojego umysłu i wiąże się z twoimi pragnieniami. Przeszłość natomiast jest zakorzeniona w twoim umyśle jako pamięć. Pomiędzy tymi dwoma konceptami twojego umysłu istnieje bardzo subtelna przestrzeń, drobny moment, który jest teraźniejszością. Wszystko, co się dzieje – dzieje się teraz. Magia dzieje się tylko teraz.

Wszystko, czego doświadczyłaś w swoim życiu, cokolwiek przeżyłaś – już odeszło, stało się przeszłością, częścią twojej pamięci. Nie masz już na to wpływu, nie możesz tego zmienić. Nie zrozum mnie źle. Nie mówię ci, abyś o tym zapomniała, bo to niemożliwe. Zrób coś innego. Zaakceptuj swoją przeszłość, w przeciwnym razie popełniasz samobójstwo. Jeśli chcesz żyć, musisz to zrobić. Robisz to tylko i wyłącznie dla samej siebie. Z szacunku do własnej osoby i swojego życia. Jakkolwiek mocno zostałaś skrzywdzona, zraniona, źle potraktowana w przeszłości, pogódź się z tym, pozwól temu odejść. Wybacz swoim rodzicom, wybacz swojemu rodzeństwu, swoim dzieciom, swojemu byłemu chłopakowi, byłej dziewczynie, swoim przyjaciołom. Na końcu wybacz sobie. Przede wszystkim wybacz sobie. Zrzuć z siebie ciężar winy. Nie jesteś niczemu winna. Niezwykle istotne jest, aby nie chować i nie pielęgnować urazy w sobie. Jest to bardzo toksyczne. Gniew i frustracja muszą w końcu znaleźć swoje ujście, w przeciwnym razie może się to bardzo źle dla ciebie skończyć.

Pozwól pewnym rzeczom odejść. Pozwól światu działać zgodnie z jego naturą. Uwolnij się od spraw i ludzi, którzy cię krępują, nie pozwalają ci iść naprzód, rozwijać się. Nie trzymaj się ich kurczowo, odetnij się od nich, rób to co kochasz. Przyciągniesz w ten sposób nowe, odpowiednie osoby, które zostaną w twoim życiu, staną się jego częścią. Zrób to z czystego szacunku do siebie. Posprzątaj w swoim życiu, w swoim sercu. Nie z powodu poczucia swojej wyższości, dumy lub pychy. Zrób to z przekonania, że pewne rzeczy już ci nie służą, wstrzymują cię i najwyższa pora się ich pozbyć. Pozwól odejść starej sobie i bądź tym kim jesteś tu w tej chwili. Pamiętaj, że twój czas tutaj nie jest nieograniczony. W końcu przyjdzie taki dzień, kiedy trzeba będzie pożegnać się z tym światem. Czym więc są dla ciebie poczucie wstydu, duma, strach, oczekiwania, opinie innych, czy świadomość porażki w obliczu śmierci? Wszystkie te sprawy bledną, nie mają najmniejszego znaczenia w momencie śmierci. Jak długo jeszcze chcesz ignorować głos własnego serca i ulegać podszeptom społeczeństwa? Twoje serce jakimś niewytłumaczalnym cudem wie kim jesteś i jak potężna drzemie w tobie moc. Pozwól mu się prowadzić.

Przemień swoją złość, swój gniew w miłość. Wiem, boisz się miłości. Ktoś cię kiedyś mocno zranił. Nie masz ochoty znowu tego przeżywać, cierpieć. Zamknięcie serca nie przyniesie jednak niczego dobrego. Wręcz przeciwnie. Jeśli nie pozwolisz na swobodny przepływ miłości, zamieni się ona w strach. Zamykając się na miłość, wpuszczasz do swojego życia strach. Nie chcesz chyba całe życie się bać? Odrzuć swoje stare przekonania, otwórz się na miłość, działaj miłością, bądź miłością i zapomnij o strachu. Jeśli zaczniesz znowu kochać, strach zginie. Tam gdzie jest głęboka miłość, tam nie ma miejsca na strach. Strach jest negacją, jest brakiem miłości. Strach nie istnieje. Strach jest jak ciemność. Ciemność nie istnieje, sprawia jedynie wrażenie, że jest. Ciemność jest wyłącznie brakiem światła. Światło istnieje. Tam gdzie pojawia się światło, tam nie ma ciemności. Nie walcz ze strachem. To nie ma sensu, szkoda tylko twojej energii. Im bardziej z czymś walczysz, tym bardziej to umacniasz. Jeśli będziesz walczyć ze strachem, zaczniesz bać się jeszcze bardziej. Strach jest niczym innym jak brakiem miłości. Jeśli prawdziwie kochasz, strach zniknie. Jeśli chcesz się pozbyć strachu, otwórz się na miłość, kochaj bardziej, mocniej. Kochaj bezwarunkowo. Im mocniej kochasz, tym mniej odczuwalny staje się strach. Człowiek, który kocha głęboko nie lęka się nawet śmierci. Śmierć przestaje już być dla takiej osoby problemem. Tylko człowiek, który kochał może odejść z tego świata w ciszy i spokoju, poczuciu spełnienia, bez żadnej trwogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *