Gdy wdzięczność łączy się ze współczuciem

Źródło: http://suntwirl.deviantart.com/art/A-Cosmic-Embrace-573769164

Bądź wdzięczny, współczuj, a w twoim życiu zagości miłość.

Dwa na pozór bardzo proste słowa, ale czy znamy ich sens i znaczenie? Jaką rolę odgrywają te słowa w naszym życiu? Co to znaczy być wdzięcznym? Czy potrafimy być wdzięczni za to, co mamy i za to kim jesteśmy? Jesteśmy przyzwyczajeni do otrzymywania. Zasłużyliśmy, albo po prostu należy się nam. Często powtarzamy sobie, że ciężko na to pracowaliśmy. I co z tego, kiedy nie umiemy tego docenić? Nagminnie deprecjonujemy nawet nasz własny wkład i wysiłek włożony w uzyskanie czegoś. Mamy problem nie tylko z okazywaniem, ale i z odczuwaniem wdzięczności. Nie można cieszyć się z wielkich rzeczy, nie doceniając uprzednio rzeczy mniejszych. Jeśli nie potrafiliśmy się cieszyć jazdą na rowerze, to jak będziemy czerpać frajdę z jazdy ścigaczem? Kluczem do czerpania wszelkich przyjemności z życia jest nauczenie się wdzięczności za najmniejsze i najbardziej prozaiczne sprawy. Jak często okazujemy wdzięczność za to, że mamy gdzie mieszkać, mamy gdzie zasnąć? Jak często dziękujemy za rodzinę, która się o nas troszczy, przyjaciół, współpracowników? Zapominamy o wdzięczności, ponieważ cały czas odczuwamy niedostatek. Ciągle porównujemy się do innych. Chcielibyśmy mieć więcej pieniędzy, lepszy samochód, większe mieszkanie. Ale czy będziemy umieli to docenić, kiedy nie potrafimy okazać wdzięczności za to, co mamy w tej chwili? Zastanówmy się nad tym przez moment. Pamiętajmy, że oprócz osób, które mają więcej od nas, są jeszcze ludzie, którym nawet nie śniło się być w posiadaniu tego, co mamy my. Kolejną kwestią jest niedocenianie naszej własnej roli w życiu. Rola każdego z nas jest wyjątkowa i wnosi niekwestionowaną wartość do życia ogółu. Nie utożsamiajmy się tylko i wyłącznie z wykonywanym przez nas zawodem. Nasz zawód to nie my. Każdego dnia podejmujemy się różnych zadań, odgrywamy wiele ról, z których każda ma ogromne znaczenie. Bądźmy wdzięczni za to kim jesteśmy, za wszystko co mamy i za wszystko czego doświadczamy.

Odnoszę wrażenie, że wiele osób nie wie czym jest współczucie. Współczucie to nie to samo co litość. Współczucie nie jest tym samym co okazywanie łaski. Współczucie to współodczuwanie, empatia. Umiejętność dzielenia z kimś jego obecnej sytuacji życiowej, uczuć. Umiejętność spojrzenia czyimiś oczami na istotne dla niego sprawy. Przestaliśmy współczuć. Koncentrujemy się coraz częściej na nas samych. Mamy pretensje, że inni nas nie rozumieją. W jaki sposób mają nas zrozumieć, skoro nie znają naszych myśli? Wynika to z braku komunikacji, a konkretnie z braku umiejętności słuchania. Nie słuchamy tego, co do powiedzenia ma nam druga osoba. Szybko przygotowujemy sobie w głowie odpowiedzi i kontrargumenty, na słowa naszego rozmówcy. Liczy się tylko to, co my mamy do powiedzenia. W takiej sytuacji nie można mówić o zrozumieniu i współczuciu. Musimy zatem sami wykazać się zrozumieniem i empatią, abyśmy mogli zostać zrozumiani przez innych. Okażmy szacunek naszemu rozmówcy, wysłuchajmy go do końca, będąc w pełni skoncentrowanym.

„Wierzę, że ostatnie słowo będzie należeć do nieuzbrojonej prawdy i bezwarunkowej miłości”.
– Martin Luther King

Kiedy wdzięczność i współczucie zagoszczą w naszym życiu, pojawi się miłość. Mam tu na myśli bezwarunkową miłość. Miłość, która niczego nie oczekuje, nie chce niczego w zamian. Prawdziwą miłość. Nie taką, którą pokazują nam w romantycznych komediach, nie taką, o której piszą w romansach, i którą próbują ująć słowami w wierszach. Miłość do siebie samego. Miłość do każdego człowieka i wszystkiego, co go otacza. Miłość do każdego stworzenia, do całej natury i całego świata. Tylko taka miłość ma sens i tylko taka miłość ma moc. Moc czynienia naszego życia lepszym.

„Neo: Czy to oznacza, że będę mógł uchylać się przed kulami? Morfeusz: Nie. To znaczy, że gdy będziesz gotów, nie będziesz musiał”.
– Matrix (1999)

Kiedy staniemy się gotowi? Wtedy, gdy tylko o tym zadecydujemy. Do nas należy wybór. Możemy wybrać strach i żyć tak, jak do tej pory. W poczuciu braku i niedostatku, niepowodzenia, konkurencji i oddzielenia. Możemy wybrać jednak wdzięczność i współczucie, czyli miłość. Poczucie jedności i równości, braterstwa, dostatku i bogactwa. Tam gdzie jest miłość, tam nie ma już miejsca na strach. Nie będziemy musieli uchylać się już przed niczym, bo nikt nie będzie mógł zrobić nam krzywdy. Wszelka broń nie będzie już do niczego potrzebna, straci swoją moc. To my nadajemy rzeczom wartość w naszym życiu. Nadajmy zatem wartość temu, co na nią zasługuje. Kierujmy naszą uwagę i energię na rzeczy najistotniejsze. Co może być ważniejszego niż MY i nasze życie?

Jedna myśl nt. „Gdy wdzięczność łączy się ze współczuciem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *