Ty jesteś zmianą

Źródło: http://rocketman28.deviantart.com/art/Man-Of-Steel-New-New-Poster-Change-354932908

Chyba każdy z nas słyszał w swoim życiu stwierdzenie: „Możesz zmienić świat”. To truizm. Niby każdy jest tego świadomy, ale nie każdy wie jak miałby tego dokonać. Próbuje od zewnątrz. Narzuca komuś swoje poglądy, swój tok rozumowania, następnie stwierdza, że to nie przynosi założonych rezultatów, więc kapituluje, zaprzestaje działania. Nie tędy droga. Większość z nas ma potrzebę niesienia pomocy innym, potrzebę ratowania ludzkości. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że na pewne rzeczy nie mamy wpływu i trzeba je po prostu zaakceptować.

Ludzie lwią cześć swojego wolnego czasu spędzają przed ekranami telewizorów lub monitorów. Oglądają różnego rodzaju wiadomości, nie będąc świadomi, że dobrowolnie pchają się w pułapkę. Pytani dlaczego to robią – odpowiadają, że chcą wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie, co nowego w polityce. Media to wspaniały wynalazek. Zgadza się, ale dla kogo? Czy na pewno dla nas? Czy karmienie naszych umysłów takimi informacjami nam służy? Zastanówmy się nad tym przez chwilę. Media służą tylko tym, którzy sprawują nad nimi władzę. Po co to robią? Odpowiedź jest prosta – dla jeszcze większej władzy. Do kontrolowania w ten sposób nas – odbiorców. Wszystkie wiadomości są tendencyjne, subiektywne i robione według tego samego, ściśle określonego schematu (zwróćcie proszę na to uwagę). Wszystko po to, aby odwrócić naszą uwagę od spraw naprawdę istotnych i dla nas ważnych. Czym jest informacja, wiedza, której nie można zastosować w praktyce? Jest zwykłym śmieciem. Cały czas pozwalamy, aby płynęły do nas śmieciowe informacje. Pamiętaj, że jesteś tym, o czym najczęściej myślisz. Jesteś tym, czym się karmisz. Kim w takim razie jesteś, jeśli wciąż karmisz się śmieciami? I co jest w tym najbardziej przykre? Otóż to, że nikt cię do tego nie zmusza. Uważasz, że to normalne, że tak trzeba. No jasne, kto to wdział, aby nie interesować się tym, co dzieje się na świecie? Wszyscy to robią. Dlaczego ja miałbym tego nie robić? Wszyscy pójdą skakać z klifu, więc i ja się przyłączę? Narzekamy na debilnych polityków i jeszcze głupsze ustawy. Narzekanie nic nie da. Oni wciąż mają się świetnie, spijają śmietankę, a my wciąż tkwimy w tym samym punkcie. Zamiast na sobie, skupiamy się na tych medialnych małpach. Zadaniem małp jest robić cyrk. Wywiązują się z tego wspaniale. Dlaczego to robią? Ponieważ mają widownię. Tak drogi czytelniku, Ty jesteś częścią tej widowni. Nie denerwuj się, nie obrażaj. Tak po prostu jest. Prawda nie jest łatwa. Dopóki będzie widownia, dopóty małpy będą robić przedstawienie. Trzeba z tym skończyć. Przestać dawać im pożywkę. Kiedy to wszystko oglądamy, rozmawiamy o tym, komentujemy, analizujemy, karmimy ich swoją uwagą. To nie przynosi dla nas pożytku, a wręcz odwrotnie. Albert Einstein wypowiedział kiedyś takie słowa:

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów.”

Ludzie głosują wciąż na tych samych ludzi, w jakiejś dziwnej nadziei, że coś się zmieni. Sami sabotują swoją chęć poprawy jakości własnego życia. Boją się nowego, boją się zmian. Boją się tak naprawdę tego, że rzeczywiście może być lepiej. Tak przyzwyczaili się do swojej rzeczywistości, że nie chcą niczego w niej zmieniać. Głosują na te same partie, bo wiedzą już co ich czeka. Wolą wciąż narzekać na to co znane, niż przestawić się na nowe.

Nie zmienimy polityków, nie zmienimy systemu. Pogódźmy się z tym. Zmieniajmy to, na co mamy realny wpływ. Zacznijmy od siebie, od naszego myślenia i patrzenia na otaczający nas świat. Przestańmy skupiać się na innych. Oni sobie poradzą. Nie potrzebują naszej atencji. Inwestujmy w nasz własny rozwój, skupmy się na własnych możliwościach, na naszych marzeniach. Otaczajmy się mądrymi ludźmi. Prawdziwym ludziom sukcesu zależy, aby pomagać innym, aby i oni odnieśli sukces. Szkoda czasu na przejmowanie się rzeczami, które są poza naszym zasięgiem. Wszystko, co jest nam niezbędne do realizacji naszych pragnień, jest wewnątrz nas. Mamy w sobie moc, siłę i potencjał, aby zmienić świat. Ale aby tego dokonać, to my najpierw musimy się zmienić. To my musimy stać się zmianą. Nie odkładajmy czegoś na jutro. Zróbmy już dziś krok w kierunku zmiany. Trudno w tym miejscu nie zgodzić się ze słowami mistrza sztuk walki – Bruce’a Lee:

„Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok”.

Nic nie dzieje się natychmiast. Wszystko jest procesem. Zmiana nie nastąpi jeśli nie ma motywacji. Motywacja jest bardzo istotna. Motywacja jest jednak krótkotrwała, jest zapalnikiem. Jej zadaniem jest „zapalić” nas do działania, ale to my musimy płonąć, podtrzymywać ten płomień. Kluczem do sukcesu jest więc systematyczność, wyrobienie sobie nawyku powtarzania pewnych czynności. Nikt nie chudnie po jednej przebieżce, nikt nie posługuje się płynnie językiem obcym po jednej lekcji. Will Smith ujął to w ten sposób:

„Nie mówisz: ‘Zamierzam postawić największy, najlepszy i najpiękniejszy mur, jaki kiedykolwiek stworzono’. Nie tak zaczynasz. Mówisz: ‘Położę tą cegłę tak idealnie jak tylko się da’. Robisz to każdego dnia i wkrótce masz ścianę”.

Na koniec chciałbym się jeszcze podzielić z wami modlitwą, która pomaga mi na co dzień. Może i wam w jakiś sposób ona pomoże:

„Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego zmienić nie mogę, odwagi, abym zmieniał to, co zmienić jestem w stanie, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *