Ty tworzysz swoją rzeczywistość

Źródło: http://gilad.deviantart.com/art/The-Creation-of-Reality-38454526

Każdego pojedynczego dnia przeciwstawiamy się czemuś, opieramy się. Codziennie słyszy się o różnego rodzaju protestach. „Stop przemocy”, „nie narkotykom”, etc. Po co się temu sprzeciwiać? Im większy opór z naszej strony, tym bardziej umacniamy dane zjawisko. Dlaczego ludzie nie potrafią tego zrozumieć?

Zamiast akcji protestacyjnych, twórzmy akcje propagujące konkretne – pożądane zachowania. Dla przykładu: zamiast sprzeciwiać się działaniom wojennym, zacznijmy popierać pokój na świecie. Martin Luther King powiedział kiedyś, że ciemność nie jest w stanie wypędzić ciemności, ponieważ jedynie światło ma taką moc. Nienawiść nie jest w stanie wypędzić nienawiści, ponieważ tylko miłość jest w stanie to zrobić. My jesteśmy jednak nauczeni działać całkowicie odwrotnie. Ktoś nas uderzył, więc mu oddamy. Ktoś rzucił w naszą stronę jakąś inwektywą, więc również odpowiem mu obelgą. Ktoś nas ignoruje, więc i my będziemy ignorować jego. Czy to jest rozwiązaniem problemu? Ignorancją nie pozbędziemy się ignorancji. Tylko szacunek jest w stanie to zrobić.

„Zamiast tępić zło, lepiej szerzyć dobro”.
– Antoine de Saint-Exupéry – „Mały Książę”

Takie są właśnie nasze nawyki. Zostaliśmy nimi nasiąknięci w całym toku socjalizacji. Począwszy od wychowania w domu, w szkole, poprzez pracę, znajomych, media, itd. Tych starych nawyków nie da się wykorzenić. Nie ma sensu z nimi walczyć, opierać się. Im bardziej będziesz się ich wypierał, tym one będą silniejsze i bardziej natarczywe.

Próbowaliście kiedyś oprzeć się pokusie zjedzenia czegoś słodkiego? Przypomnijcie sobie, jak to wtedy wyglądało. Im bardziej się temu opieraliście, tym większą chęć sięgnięcia po coś słodkiego odczuwaliście. Dlatego zamiast próbować pozbyć się danego nawyku, należy stworzyć sobie nowy – pożądany nawyk. Regularnie pielęgnowany nowy nawyk, będzie rósł i doprowadzi do tego, że stary będzie się kurczył i kurczył. Aż zniknie całkiem. Od nas zależy, które nawyki chcemy karmić. To one determinują nasze życie, nasze samopoczucie.

Zastanówcie się ile takich niepożądanych nawyków (programów) posiadacie i jak bardzo uprzykrzają wam życie? Ile razy przyszło wam zdenerwować się „na kogoś” z jakiegoś powodu? Tak naprawdę nigdy nie denerwujemy się na kogoś (ani na zachowanie tej osoby). Zawsze denerwujemy się tylko i wyłącznie na siebie. Wiem, że może to zabrzmieć jak totalny nonsens, ale tak jest. Wiem, oczywiście że to jest paradoks. Kiedy sobie to uświadomimy, zrozumiemy, że nie można przecież denerwować się na samego siebie. To bez sensu, po co miałbym to robić. Ja jestem w porządku, to on/a zawinił/a. On nie załatwił tego, ona mnie oblała kawą. To przecież jasne, że nie mogę się denerwować na samego siebie. A jednak możesz. Tylko spójrz. Znów wracamy do naszych nawyków – programów.

Według twojego programu ktoś powinien zachowywać się w taki a taki sposób (zgodnie z twoim wyuczonym nawykiem). Kiedy ktoś postąpi inaczej niż masz to zaprogramowane, denerwujesz się i złościsz. Ale nie denerwujesz się na tą osobę (często jest tak, że nawet jej nie znasz, albo wręcz przeciwnie – znasz bardzo dobrze, kochasz, szanujesz). Twoja wizja rzeczywistości, czyli to jak dana sytuacja lub zdarzenie powinna wyglądać (nawyk), spotkała się z zupełnie odmienną wizją (nawykiem drugiej strony). Doszło do tzw. dysonansu poznawczego.

Nasze wizje rzeczywistości wykluczają się. Stąd ta cała frustracja. Kiedy zmienisz swój nawyk (zaakceptujesz to, że inni ludzie postępują inaczej w danej sytuacji), przestaniesz się denerwować. Zaczniesz widzieć rzeczy, sprawy takimi, jakie są.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *